Płomień dyskusji na temat early access nigdy nie
gaśnie, a co jakiś czas rozpala się jak po dolaniu benzyny. Na pierwszy rzut
oka inicjatywa wydaje się słuszna, wspiera twórców niezależnych, zwiększa
ingerencję graczy w fazę produkcji, a darmowa masa beta-testerów pomaga w
wyłapaniu błędów.
