Do „Downfall” podszedłem
z czystą kartą, nie wiedząc, że jest to remake, ani nie znając poprzedniego
dziecka Remigiusza Michalskiego, „The Cat Lady”. Dowodzi to, że ten remake był
potrzebny. Gra w odświeżonej i udoskonalonej formie trafiła do jeszcze większej
grupy odbiorców, z których część z pewnością zostanie nowymi fanami
niebanalnych produkcji od Harvester Games.
